Archiwa tagu: koszty eksportu

Eksport to koszt i nawet S.Keen tego nie zmieni

Przerwiemy na moment naszą mini-serię o „wydajności”, ponieważ chcieliśmy bez zbędnej zwłoki zwrócić uwagę Czytelników na memo-naparzankę, w jaką uwikłały się ostatnio dwie drużyny ligi heterodoksów, tj. główno-nurtowcy realizmu wolnorynkowego (post-keynesjanizmu) ze S. Keenem w ataku oraz schizmatycy P-K spod herbu MMT (reprezentowani przez tandem W.Mosler + B.Mitchell).

O co poszło? Otóż te przepychanki rozpętały się (czy może raczej wybuchły na nowo – ten temat zawsze stał kością niezgody pomiędzy tymi hetero-sektarianami) w temacie Deficytów Obrotów Bieżących [DOB], a dokładnie rzecz biorąc co do roli, którą te Deficyty odgrywają w ekono-życiu poszczególnych krajów.  Warto dodać, że – biorąc poprawkę na nużący charakter przedmiotu sporu – żywość dyskusji można określić jako balansującą na granicy flejmu.

Zanim przystąpimy do recenzji występów obu drużyn i przed wydaniem własnego werdyktu, najpierw parę słów wprowadzenia celem nakreślenia tła o co w tym wszystkim kaman.

Czytaj dalej

Reklamy

Czy to ekono-dobro czy ekono-zło – może powie kto?

Nastrajając się na odbiór jakichś ekono-treści, często można natrafić na sformułowanie, że coś jest dobre, a coś innego z kolei złe dla gospodarki. Np. wzrost PKB domyślnie uznawany jest za rzecz dobrą, podczas gdy bezrobocie robi za czarny charakter. Te plus kilka innych przykładów będą szerzej omówione w dalszej części odcinka; na razie jednak zastanówmy się chwilę, czy w ogóle tego typu kategoryzacja a priori według biegunowości dobro-zło ma jakikolwiek sens i uzasadnienie jeśli chodzi o budowanie logicznego ekono-przekazu.

Otóż naszym zdaniem nie bardzo. Nie tylko że – co oczywiste – żadne ekono-zjawisko nie będzie nigdy czymś ekonomicznie pozytywnym dla całej (czy nawet dla przeważającej typu 80%+) sapienso-zbiorowości na danym ekono-terytorium, ale co więcej, nawet przewidzenie faktycznych ekono-skutków dla jakiejś konkretnej grupy jest po prostu niemożliwe.

Czytaj dalej