Archiwa tagu: ebc

Niech się złoty zaświeci czyli jak „w prosty sposób” uczynić Polskę „potęgą gospodarczą”

Żeby nikt nam nie zarzucił braku ekono-pluralizmu (czy ekono-neutralności), dziś streścimy dość odmienne od dotychczas tu prezentowanego spojrzenie na UE czy na sprawy walutowe (jak zwykle, niestety, okraszając to naszymi chamskimi komentarzami). Jak to często bywa na takie ciekawe znaleziska udaje nam się natrafić dzięki portalowi forsal, za co serdecznie jego redaktorom dziękujemy!

O co tym razem chodzi? Powiedzmy na wstępie, że niedawno gdzieś w intersieciach spotkaliśmy się z komentarzem  hiszpańskiego MMT-era, który skarżył się ze łzami w oczach, że ekono-memetyka w Hiszpani jest zdominowana w 90% (czy 70% – nie pamiętamy dokładnie) przez znany doskonale i z naszego nadwiślańskiego ekono-zaduchu szczególny miks socjal-darwinizmu i złotożukowstwa zwany przez PE-P mizesologą (Polak i Hiszpan = dwa mizeso-baranki bratanki?) Wkrótce po tym właśnie na forsalu znaleźlismy ekono-skamielinowy odcisk, który potwierdzałby tę hipotezę. (Ale jednocześnie nie do końca, ponieważ nasz „hiszpański” bohater tak naprawdę jest rodem z Teutonolandii, a w Hiszpanii jest tylko „na misji”. BTW. Tak czy owak w tradycji Hiszpanów leży uwalnianie złota – kiedyś uwięzionego w nierynkowo-ceremonialnej postaci inkaskich posągów, a teraz zamkniętego w skarbcach banków centralnych [1] –  i wpuszczanie go do obiegu po to, aby się nam gospodarka rozwijała.)

Czytaj dalej

Reklamy

Fazy neoliberalizmu na przykładzie Polski (2/2)

Kontynuując z poprzedniej notki  o fazach neolibu w Polsce:

FAZA 3 (eksternalizacja dyscypliny rynkowej 2004–…)

Przypomnę: w Fazie 2 (konsolidacji) następują zmiany systemu organizacji państwa tak, aby w efekcie wytworzyć środowisko, w którym cały aparat państwa zmuszony będzie podporządkować swoje działania dyscyplinie rynkowej. O ile w Fazie 2 cel ten jest realizowany „od wewnątrz” (tzn. procesy te ustala krajowy parlament, i stąd też będą pozostawać przedmiotem zmian dokonywanych ewentualnie przez ten parlament w przyszłości) o tyle Faza 3 idzie krok dalej, zmierzając do ustanowienia tych mechanizmów w sposób, w którym ich zmiana przez demokratycznie wybrane organy staje się praktycznie niemożliwa. Inaczej: określone, pożądane (i leseferystyczne) zasady od pewnego momentu zaczynają oddziaływać „od zewnątrz”; dlatego też dla Fazy 3 neoliberalizmu przyjąłem własną, unikatową nazwę: faza eksternalizacji dyscypliny rynkowej™. Czytaj dalej