Tytułem wstępu

Problem z wyzwoleniem się z maja ekonomii neoklasycznej, na której oparta jest cała memetyka neoliberalna (czyli fundamentalizm wolnorynkowy, jak i w dużej mierze coś, co ja określam jako „mizesologia” – do tego terminu wrócę wkrótce) polega na tym, że zamiast oswobodzenia myśli drogą odrzucenia iluzji (jak to działa w buddyzmie),  umysł staje się jeszcze bardziej zniewolony, a to poprzez trudny do opanowania wewnętrzny protest generowany spontanicznie w odpowiedzi na praktycznie każdy około-ekonomiczny przekaz, który pojawia się czy to pod postacią artykułu w rubryce gospodarczej, ustawy czy towarzyskiej niezobowiązującej konwersacji.

Być może dobrym remedium na taki stan „niepokoju” będzie blog, na którym można dokonać „zrzutu”* takich myślowych reakcji alergicznych, wywołanych trudnym do uniknięcia w standardowych warunkach „oddychaniem” atmosferą współczesnego „konsensusu” ekonomicznego, który w rzeczywistości jest hybrydą (czy być może hydrą?), posiadającą zdolność wchłonięcia praktycznie dowolnej około-ekonomicznej nauki filozofii celem, jak się wydaje, utrzymania dość szczególnego i mocno-nieracjonalnego modelu podziału zasobów.

Czyli motto bloga to „zrzucić na bloga i zapomnieć” (czy się to uda – zobaczymy) – a kto to czyta, to już jego wina – na niego/nią spadnie karma, co dalej z takimi skrawkami myśli zrobić 😀

*termin „zrzut” zapożyczony z bloga „zrzutzglowy

Reklamy

4 thoughts on “Tytułem wstępu

  1. MaxUK

    Bardzo sie ciesze, ze znowu piszesz. Po rewelacyjnych blogach o MMT, to super wiadomosc, ze kontynujesz swoja podroz. Trafilem tutaj przypadkiem przegladajac kolejny raz Twoj blog o MMT, dobrze ze zostawiles tam namiary na ten blog. Dysponujesz ogromna wiedza, wypelniasz tak konieczna do wypelnienia luke, otwierasz oczy! Dzieki za to! Dzieki za poswiecanie czasu i dzielenie sie wiedza.

    Polubienie

    Odpowiedz
  2. teogderyk

    Dołączam się do wyrazów szacunku i uznania. Ten blog, jak i wcześniejsze, to czyste Piękno i Dobro, antidotum na wszechobecne liberalne memy i skarbnica argumentów pozwalająca orać rodzinnych Januszy biznesu, u cioci na imieninach. Jednym słowem, miodzio!

    Polubienie

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s